fbpx

Monika Drab

radca prawny

Jestem partnerem w kancelarii Drab - Grotowska Juszczyńska, Achler reprezentuję strony w postępowaniach sądowych, specjalizuję się w prawie pracy, prawie cywilnym oraz szeroko pojętym prawie gospodarczym.
[Więcej >>>]

Dokumenty i usługi dla Ciebie

Ponieważ walne zwyczajne nadchodzą,
to wraz z nimi pytania członków zarządów

Oto niektóre z nich:

Czy warto walczyć o swoje absolutorium?

Kiedy może ono zwolnić Cię z odpowiedzialności a kiedy na pewno nie?

Co zrobić, gdy wspólnicy czy akcjonariusze nie udzielili Ci absolutorium?

Czy jest sytuacja, w której można walczyć o odszkodowanie w związku z nieudzieleniem absolutorium?

Bezsprzecznie atmosferę wokół tematu „podkręcają” dodatkowo publikacje prasowe o milionowych odszkodowaniach dla członków zarządu, którym go nie udzielono, co naruszyło ich dobra osobiste.

O skwitowaniu niewiele dowiesz się z kodeksu spółek handlowych, dlatego, że regulacje w tym zakresie są dość lakoniczne, a poglądy doktryny rozbieżne.

Czy zatem warto walczyć czy nie o swoje absolutorium. Oto jest pytanie!

Każdy w zasadzie – istotny element związany z absolutorium jest kontrowersyjny.

Dlatego na pewno napotkasz w swojej pracy zawodowej rozwiązania odmienne o tych, które Ci zarekomenduję. Moje propozycje opierają się jednak na przepisach prawa, orzecznictwie i wieloletniej praktyce sądowej.

absolutorium

Czy warto walczyć o swoje absolutorium?

Na początek zastanów się czy znasz odpowiedź na pytania:

  • Czy warto o nie walczyć?
  • Kiedy może ono zwolnić Cię z odpowiedzialności a kiedy na pewno nie?
  • Co zrobić, gdy wspólnicy czy akcjonariusze nie udzielili Ci absolutorium?
  • Jak masz się o tym dowiedzieć, gdy Twoja rezygnacja lub odwołanie miała miejsce w w ciągu roku obrotowego?

Słowo absolutorium pochodzi z łaciny i oznacza w dosłownym tłumaczeniu zwolnienie, uniewinnienie.

W orzecznictwie definicję znajdziesz na przykład w:

Wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 8 grudnia 2016, I ACa 923/16, który uznaje, że „Absolutorium, udzielane indywidualnie każdemu z członków organu kolegialnego jest formą skwitowania członków tych organów z tych czynności, a co za tym idzie stanowi, co do zasady, podstawę do wyłączenia ich ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej o jakiej mowa w art. 293 k.s.h.”

Wyroku Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 12 listopada 2015, I ACa 575/15, który z kolei wskazał, że „Kodeks spółek handlowych nie zawiera legalnej definicji absolutorium. Jednak zgodnie z art. 231 § 2 pkt 3 k.s.h., przedmiotem obrad zwyczajnego zgromadzenia wspólników powinno być m.in. udzielenie członkom organów spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków. Istotą aktu absolutoryjnego, tzw. skwitowania jest wewnętrzne „rozliczenie” z organami spółki. Absolutorium jest udzielane w celu potwierdzenia właściwego wykonywania mandatu w organach spółki.

Udzielenie absolutorium stanowi zatem „zatwierdzenie”, akceptację przez zgromadzenie wspólników sposobu sprawowania funkcji i podejmowanych w związku z tym działań przez członków zarządu w poprzednim roku obrotowym.”

Pomimo tego, że nie znajdziesz definicji w kodeksie spółek handlowych, odnoszą się do niej dwa konkretne artykuły KSH:

  • to artykuł 231 § 2 pkt 3 k.s.h dla spółki z ograniczoną odpowiedzialnością
  • oraz artykuł 395 § 2 pkt 3 dla spółki akcyjnej

Określają one, że:

przedmiotem obrad zwyczajnego zgromadzenia wspólników w sp z o. o. jak i zwyczajnego walnego zgromadzenia powinno być m.in. udzielenie członkom organów spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków.

Co to dla Ciebie oznacza?

Indywidualnie czy grupowo?

Pamiętaj! Absolutorium otrzymujesz indywidualnie. Jest ono udzielane lub też nie osobno każdemu członkowi zarządu i członkowi rady nadzorczej.

Wyobraź sobie, że w danym roku obrotowym pełnisz funkcję członka zarządu lub członka rady nadzorczej. Absolutorium jest oceną tego, czy w tym okresie Twoje działania były zgodne z:

  • przepisami powszechnie obowiązującego prawa,
  • postanowieniami umowy albo statutu spółki,
  • interesem spółki,
  • a także z dobrymi obyczajami.

Głosowanie nad absolutorium

Decyzja o tym czy otrzymasz skwitowanie zapada w uchwale. Są różne szkoły jej przygotowywania. Zdarza się, że w sprawie absolutorium uchwalana jest jedna wspólna uchwała dla wszystkich członków danego organu. Są tacy, którzy twierdzą, że takie rozwiązanie jest możliwe tylko, gdy:

  • członkowie zarządu lub rady nadzorczej pełnią wspólną kadencję,
  • albo gdy jest na taką formułę zgoda wszystkich obecnych wspólników czy akcjonariuszy.

Moja rekomendacja dla Ciebie wynika z zacytowanych przepisów.  Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie jest:

  • jedna uchwała na jednego członka organu.
  • żadnego głosowania hurtowego, en bloc.

To najbardziej klarowne rozwiązanie, w sytuacji procesowej, gdyż dowodem w Twojej ewentualnej sprawie nie będzie dokument, który odnosi się do wielu osób, a  konkretnie Ciebie. Pamiętaj, że inne osoby nie muszą zainteresowane  Twoim sporem.

Uchwała o absolutorium –
skorzystaj ze sprawdzonego wzoru!

Wzór uchwały: Absolutorium dla członka zarządu, rady nadzorczej

Druga ważna dla Ciebie sprawa to treść uchwały.

Może się zdarzyć, że uchwała dotycząca Twojego absolutorium zostanie sformułowana negatywnie. Pod głosowanie poddane zostanie nieudzielenie Ci absolutorium. Kodeks Spółek Handlowych nie definiuje pojęcia „uchwały w sprawie nieudzielenia absolutorium”.

W mojej ocenie takie uchwały nie są zgodne z przepisami. Jest w nich wprost mowa o tym że przedmiotem obrad zwyczajnego zgromadzenia wspólników czy akcjonariuszy powinno być udzielenie absolutorium a nie jego nieudzielenie.

W głosowaniu decyduje bezwzględna większość głosów chyba, że umowa czy statut Twojej spółki stanowią inaczej. Brak wymaganej większości głosów za udzieleniem Ci skwitowania oznacza odmowę jego udzielenia.  Z uwagi na fakt, że głosowanie dotyczy spraw osobowych – jest oczywiście tajne.

Ważny wyrok Sądu Apelacyjnego

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 29 grudnia 2016 r. (ACa 1012/15) nie przesądził co prawda dopuszczalności podejmowania negatywnych uchwał podsumowujących pracę członków zarządu, ale uznał, że taka uchwała jest w większym stopniu infamująca, niż uchwała odmawiająca udzielenia absolutorium. Samo brzmienie takiej uchwały ma w sobie element ewaluacyjny.

W wyroku, który Ci przytoczyłam sąd orzekł, że w konsekwencji uchwały negatywnej doszło do naruszenia czci i dobrego imienia powoda członka zarządu  i potwierdził istnienie przesłanek do przypisania pozwanemu z tego tytułu odpowiedzialności.

Co z tego wynika dla Ciebie?

Droga do odszkodowania

Jeśli zdarzy się sytuacja, w której zwyczajne zgromadzenie podejmie wobec ciebie uchwałę o nieudzieleniu Ci absolutorium czyli uchwałę negatywną to w procesie sądowym możesz śmiało zgłosić dodatkowe roszczenie z tytułu naruszenia Twojej czci i dobrego imienia. Być może sąd nałoży na spółkę odpowiedzialność z tego tytułu, a to by oznaczało że masz szansę uzyskać odszkodowanie.

Ironia losu jest taka, że im gorzej sformułowana uchwała w sprawie Twojego absolutorium tym lepiej dla Ciebie. Możesz tę nieudolność lub złośliwość spółki wykorzystać na swoją korzyść.

Poznaj wszystkie fakty i mity na temat absolutorium! Poświęć kilkanaście minut na wiedzę, która pozwoli Ci spać spokojnie i cieszyć się kadencją:

Szkolenie: Absolutorium dla zarządu fakty i mity


Jeśli chcesz zamówić szkolenie tradycyjne… to zapraszam na stronę Akademii. Przygotuję dla Ciebie i Twoich pracowników szkolenia w formule webinarium lub warsztatu merytorycznego we wskazanym przez Ciebie miejscu.


 Bądźmy w kontakcie online:

LinkedIn Monika Drab

Facebook – Monika Drab Szkolenia

Akademia Stosowania Prawa

Zapewne wiesz, że „prezesem się bywa… a nie jest”. Ta funkcja nie jest zwykle dożywotnia.

Teza ta znajduje odzwierciedlenie w konkretnych przepisach prawa dotyczących odwołania z zarządu.

Odwołanie z zarządu zazwyczaj jest stresujące, ponieważ prowadzi do utraty funkcji, a niejednokrotnie i poduszki finansowej. Odwołania z zarządu obawiają się członkowie zarządu zarówno Ci, którzy wykonują funkcję na podstawie tylko uchwały o powołaniu do zarządu, jak i Ci, którzy posiadają dodatkową umowę.

Odwołanie z zarządu uregulowane jest dla spółki z.o.o w  art.  203 § 1 k.s.h, który jasno wskazuje, że:

Członek zarządu może być w każdym czasie odwołany uchwałą wspólników.

Dla spółki akcyjnej natomiast art.  370 §  1 k.s.h:

Członek zarządu może być w każdym czasie odwołany.

Bezsprzecznie, to znaczy w praktyce, że można odwołać Cię w każdym czasie.

W każdym czasie, oznacza, że niezależnie od:

  • czegokolwiek,
  • z dnia na dzień,
  • bo taka jest strategia spółki,
  • zmienia się ekipa rządząca,
  • taki kaprys mają wspólnicy/akcjonariusze,

niezależnie od tego, że:

  • pracujesz 24 h na dobę,
  • wyniki spółki szybują w górę,
  • jesteś w trakcie dopinania lukratywnej umowy, która po trudnych negocjacjach miała i Tobie przynieść zysk w postaci fantastycznej premii. I teraz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki to wszystko z dnia na dzień przestaje być Twoją rzeczywistością.

Czy możesz jakoś zatrzymać odwołanie z zarządu?

Zatrzymać nie. Ale możesz dzięki odpowiednim zapisom w kontrakcie zagwarantować sobie, że odwołanie Cię z zarządu nie może odbyć się bez podania przyczyn.

Oczywiście nie powstrzymasz zapędów decydentów.

Jednak, konieczność uzasadnienia Twojego odwołania, podania przyczyn znacznie utrudni ten proces.

Pamiętaj jednak, że o zabezpieczeniu się na tę okoliczność musisz pomyśleć przed wyrażeniem zgody na powołanie Cię do zarządu!

Co konkretnie mam na myśli?

Przede wszystkim sprawdź, czy w umowie spółki lub w jej statucie jest zapis, który określa, że:

Odwołanie członka zarządu może nastąpić tylko z ważnych powodów.

To krótkie zdanie, może być kluczowe w dniu, w którym ktoś będzie chciał odwołać Cię ze stanowiska.

Dlaczego?

Zgodnie a artykułami KSH 203 §  2 dla spółki z o.o. oraz 370 §  2 dla spółki akcyjnej umowa lub statut spółki mogą ograniczać prawo odwołania członka zarządu z ważnych powodów

Zabezpieczenie przed natychmiastowym odwołaniem z zarządu

Może myślisz, że takiego zabezpieczenia nie ma.

Spójrz na treść artykułów:

Art.  203 wskazuje:

ust. 2. Umowa spółki może zawierać inne postanowienia, w szczególności ograniczać prawo odwołania członka zarządu z ważnych powodów.

Art.  370  dla S.A. brzmi tak samo, zobacz:

ust. 2. Statut spółki może zawierać inne postanowienia, w szczególności ograniczać prawo odwołania z ważnych powodów.

Jeśli takiego zapisu nie ma w umowie lub statucie to przed powołaniem Cię do Zarządu postaraj się wynegocjować jego wprowadzenie.

Będzie to Twoje zabezpieczenie na wypadek:

  • irracjonalnego działania wspólników, rady nadzorczej czy akcjonariuszy, którzy będę chcieli Cię odwołać z błahych powodów,
  • odwołania bez wskazania przyczyn,
  • pozbawiania funkcji ponieważ na Twoje miejsce jest już ktoś inny,
  • próby odwołania, które zostawi Cię z nie dokończonymi projektami, które wpływały na Twoją extra wysoką premię.

Sam zapis w umowie/statucie może być ogólny. Taki jak przed chwilą zaproponowałam.

W Twoim kontrakcie natomiast możesz zaproponować precyzyjną definicję „ważnego powodu”.

Czy istnieje idealny kontrakt menedżerski?

Chcesz mieć „idealny” kontrakt menedżerski?

Mam dla Ciebie prawdziwą perełkę! Wzór kontraktu menedżerskiego z omówieniem alternatywnych zapisów. Nie uda Ci się wynegocjować najlepszego dla Ciebie zapisu, który proponuję? Nie martw się! We wzorze otrzymasz alternatywne. W ten sposób doprowadzisz do sytuacji, w której Twój kontrakt zapewni Ci spokojny sen! A zgodzisz się chyba ze mną, że bezpieczeństwo Twoje, Twojej rodziny i dorobku jest najważniejsze!

Nie szukaj już innych rozwiązań! – Jesteś we właściwym miejscu. Ten wzór jest wynikiem mojej wieloletniej praktyki, setek wygranych bojów sądowych, przekazuję go Tobie, bo wiem, że możesz go potrzebować.

Wzór: Kontrakt menedżerski

To nie wszystko!

Masz ochotę dowiedzieć się więcej? Po prostu:

  • całej prawdy o odwołaniu z zarządu

  • jakie są sposoby, które złagodzą Twój ból po utracie funkcji z dnia na dzień

  • jak najlepiej możesz zabezpieczyć się na dzień odwołania i to co będzie później

Za cenę jednej nowej koszuli poznasz całą prawdę o odwołaniu z zarządu!

Poświęć kilkanaście minut i ciesz się spokojną kadencją!

Szkolenie: Odwołanie członka zarządu

Kupując VOD Odwołanie członka zarządu inwestujesz w wiedzę ponieważ jest ona niezbędna, aby:

Zabezpieczyć się przed odwołaniem z zarządu bez ważnego powodu, gdyż bezsprzecznie istnieje ryzyko.

Uratować swoje wynagrodzenie na czas po odwołaniu z zarządu spółki bo jest to Dla Ciebie ważne.

Poznać błędy w odwołaniu prezesa zarządu, ponieważ możesz je wykorzystać na swoją korzyść.

Poznać obowiązki członka zarządu po odwołaniu z zarządu, które członek zarządu powinien wypełnić.

Uzyskać  odpowiedzi na pytania: Jak odwołać prezesa zarządu? Kto odwołuje prezesa zarządu?


Reasumując, podczas VOD Odwołanie z zarządu dowiesz się:

Kto można odwołać z funkcji członka zarządu?

Kto może odwołać prezesa ?

Co członek zarządu powinien zrobić, gdy odwołanie stanie się faktem?

Czy można nie zgodzić się z odwołaniem?

Jakie są najczęstsze błędy w odwołaniu członka zarządu?

Czy błędy w odwołaniu mogą pomóc członkowi zarządu?

Jaki wpływ na skuteczność odwołania ma rodzaj umowy ze spółką?

Co można zrobić, gdy przyczyną odwołania z zarządu jest zarzut podejmowania działań niekorzystanych dla spółki?

Czy odwołanie z zarządu może być przyczyną niewypłacenia premii?

Jakie są obowiązki członka zarządu po odwołaniu?

Czy odwołanie z zarządu można zaskarżyć do sądu?

Jeśli chcesz zamówić szkolenie tradycyjne… to

zapraszam na stronę Akademii. Przygotuję dla Ciebie i Twoich pracowników szkolenia w formule webinarium lub warsztatu merytorycznego we wskazanym przez Ciebie miejscu.


 Bądźmy w kontakcie online:

LinkedIn Monika Drab

Facebook – Monika Drab Szkolenia

Akademia Stosowania Prawa

 

Drogi Czytelniku,

Dziś wpis szczególny.

Mam przyjemność gościć na moim blogu Człowieka Corporate Governance 2020!

Tym razem ja w roli dziennikarki! A wszystko po to, aby przedstawić najważniejsze założenia nowego prawa holdingowego!

Oczekiwana przez rynek regulacja zbliża się dużymi krokami.

Co dokładnie oznacza dla zarządów nowe prawo holdingowe?

O tym, kto rządzi w spółkach i jak jest odpowiedzialność za polecenia wydawana zarządom pisałam w publikacji:

WIĄŻĄCE POLECENIA SPÓŁKI DOMINUJĄCEJ – NOWE PRAWO HOLDINGOWE

Teraz zapraszam do lektury mojego wywiadu z Krzysztofem Grabowskim –

Maklerem papierów wartościowych. Aktywnym uczestnikiem rynku kapitałowego od 1992 roku, doradcą ds. Ładu Korporacyjnego, byłym członkiem Rady Giełdy oraz Rady Nadzorczej Banku Handlowego w Warszawie. Byłym prezesem Związku Maklerów i Doradców. Także uczestnikiem prac legislacyjnych w zakresie rynku kapitałowego na poziomie krajowym i unijnym. Współautorem nowelizacji Kodeksu spółek handlowych dotyczącej walnych zgromadzeń spółek publicznych. Autorem licznych publikacji naukowych.

Uff, mogłabym wymieniać jeszcze dalej, ale zakończę krótko: moim przyjacielem, Człowiekiem Corporate Governance roku 2020!

***

Monika Drab: Krzysztof, na początek wyjaśnijmy: Czy nowe prawo holdingowe można uznać za bezpieczne dla spółek, dla zarządów?

Krzysztof Grabowski: Na wstępie wyjaśniam, że w poszczególnych odpowiedziach będę dla ułatwienia mówił tylko o akcjonariuszach. Natomiast projekt w takim samym stopniu dotyczy również wspólników spółek innych niż spółki akcyjne.

W wersji grudniowej projektu wprowadzono sporo mniejszych lub większych zmian. Usunięto bowiem lub zmodyfikowano niektóre z proponowanych przepisów, poprawiając wcześniejsze wady. Jednak w konsekwencji wady pojawiły się w innych miejscach. W efekcie razi brak spójności całego projektu.

Ale projekt jest obecnie bezpieczniejszy dla spółek. Pierwotnie do jego stosowania wystarczyło zawrzeć stosowną umowę między spółką dominującą a spółką zależną, albo stosownie zmienić statut spółki zależnej. W wersji grudniowej zostało to wyraźnie zaostrzone.

Niezbędna jest bowiem uchwała walnego zgromadzenia spółki zależnej. Przy czym wymagana jest większość kwalifikowana ¾ głosów, albo bezwzględna większość głosów przy obecności co najmniej połowy kapitału zakładowego. Utrzymano obowiązek ujawnienia w rejestrze uczestnictwa w grupie spółek, zarówno przez spółkę dominującą, jak i przez spółkę zależną.

MD.: Czy nowe prawo holdingowe obejmie spółki publiczne?

KG.: W tym miejscu pojawia się pierwsza dziura w projekcie. Otóż w wersji grudniowej wprowadzone zostało wyłączenie spółek publicznych spod działania tych przepisów. Dotyczy to sytuacji, gdy spółka publiczna jest spółką zależną. Ten przepis wyłączający został jednak sformułowany na tyle nieprecyzyjnie, że można zasadnie wnioskować, iż spółka publiczna może uczestniczyć w grupie spółek jako spółka dominująca.

W efekcie może powstać paradoksalna sytuacja, że te przepisy nie będą dotyczyć spółki publicznej będącej zależną spółką-córką. Jeżeli jednak ta spółka jest równocześnie spółką dominującą wobec spółki-wnuczki, to jak najbardziej te nowe przepisy będą miały w tym zakresie zastosowanie. Przy czym definicja spółki dominującej została sformułowana tak ogólnikowo, że możliwe będzie wydawanie wiążących poleceń przez spółkę-matkę (niepubliczną) bezpośrednio spółce-wnuczce (także niepublicznej), z całkowitym pominięciem publicznej spółki-córki.

Problem jest tym większy, że projekt całkowicie usuwa obecny przepis art. 7 Ksh. W konsekwencji będzie mogła zostać zawarta umowa między zależną spółką publiczną a dominującą spółką niepubliczną, bez żadnych ograniczeń kodeksowych. Jednak taka umowa nie będzie objęta przepisami o grupie spółek (ani innymi regulacjami kodeksowymi), zatem fakt jej zawarcia nie będzie już musiał zostać ujawniony w rejestrze (a taki wymóg jest obecnie sformułowany w tymże usuwanym art. 7).

MD.: Jakie spółki powinny wg Ciebie unikać decyzji o uczestniczeniu w grupie spółek zgodnie z nowym prawem holdingowym?

KG.: Spółki publiczne powinny unikać podejmowania decyzji o uczestniczeniu w grupie spółek w charakterze spółki dominującej, w przypadku gdy spółką-matką całej grupy kapitałowej jest spółka niepubliczna. Jeśli chodzi natomiast o spółki niepubliczne, to takiej decyzji powinny unikać także spółki, które wprawdzie są uczestnikami grupy kapitałowej, jednak powiązania między tymi spółkami są stosunkowo luźne.

Dla bezpieczeństwa sugerowałbym więc, by decyzja o poddaniu się przepisom o grupie spółek była podejmowana tylko w takich grupach kapitałowych, których cała struktura jest ukierunkowana na „służenie” spółce-matce. Czyli, gdy ze względów organizacyjnych lub innych (także podatkowych) poszczególne zakresy działania są precyzyjnie porozdzielane między spółki zależne, a spółka-matka pełni głównie funkcję koordynującą.

MD.: Nowe prawo holdingowe wprowadza zasadę, że spółka dominująca może wydać spółce zależnej należącej do grupy spółek wiążące polecenie dotyczące prowadzenia spraw spółki. Możesz przybliżyć jak to ma się odbywać?

KG.: W grudniowym projekcie wprowadzono sporo uściśleń, zawężających możliwość całkowicie arbitralnego działania. Pierwotnie bowiem takie polecenie mogło być wydane w postaci pisemnej, dokumentowej lub elektronicznej (czyli także zwykłym e-mailem). Obecnie jednak stosowny przepis wymaga formy pisemnej „pod rygorem nieważności”.

Znacznie ważniejsza zmiana została wprowadzona w sposobie wydawania i realizowania wiążącego polecenia. Pierwotnie bowiem brak było jakichkolwiek regulacji precyzujących zawartość merytoryczną takiego polecenia. Natomiast spółka zależna musiała podjąć uchwałę o jego realizacji, wskazując w tej uchwale realizowany interes grupy spółek oraz spodziewane korzyści lub szkody. Tyle, że w jaki spółka zależna miała to ocenić, skoro wiążące polecenie nie musiało zawierać tych informacji?

Na szczęście w projekcie grudniowym jest zapis, że to spółka dominująca musi wskazać interes grupy spółek oraz spodziewane korzyści lub szkody. Ponadto musi wskazać przewidywany sposób i czas naprawienia szkody, jeżeli spółka zależna taką szkodę miałaby ponieść w wyniku realizacji wiążącego polecenia.

MD.: Nowe prawo holdingowe zakłada, że jeżeli wiążące polecenie zostało wydane z naruszeniem interesu grupy spółek, to odpowie spółka dominująca.

Nie uważasz, że taka regulacja może doprowadzić do tego, że w efekcie nikt nie poniesie odpowiedzialności za to, że spółkę zależną doprowadzono do ruiny, bo kazano zarządowi coś zrobić, co okazało się niekorzystne?

KG.: Z tym jest jeszcze większy problem, ponieważ w pierwotnym projekcie było przynajmniej doprecyzowane, w jakich konkretnych sytuacjach spółka dominująca nie ponosi winy.

Jednak w wersji grudniowej to doprecyzowanie zostało usunięte, więc obawiam się, że spółki dominujące będą starały się formułować wiążące polecenia w taki sposób, by w każdym przypadku móc wykazać, że nie ponoszą winy…

MD.: Jak zmienią się zasady odpowiedzialności członków zarządu i rady nadzorczej w nowym prawie holdingowym? Czy ich odpowiedzialność będzie łagodniejsza?

KG.: Niestety nie jestem w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie.

W lipcowym projekcie znajdował się przepis stanowiący, że członek zarządu lub rady nadzorczej spółki zależnej nie ponosi odpowiedzialności „za wykonanie” wiążącego polecenia. Ani odpowiedzialności cywilnej na podstawie przepisów art. 293, art. 300125 i art. 483 Ksh. Ani odpowiedzialności karnej na podstawie art. 296 Kodeksu karnego (nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązku). Natomiast członek zarządu lub rady nadzorczej spółki dominującej nie ponosi takiej odpowiedzialności, jeżeli działa „w interesie grupy spółek”.

Czyli w praktyce członkowie organów spółki zależnej nie ponoszą żadnej odpowiedzialności (chyba że na podstawie przepisów ogólnych), a członkowie organów spółki dominującej także nie ponoszą odpowiedzialności, jeżeli tylko będą w stanie wykazać, że działali w interesie grupy spółek – czyli interes spółki zależnej nie ma tu żadnego znaczenia.

W projekcie grudniowym odpowiedzialność karna z art. 296 Kk. jest przywrócona. Jednak w ograniczonym zakresie, wyłączającym odpowiedzialność członków zarządu i rady nadzorczej spółki zależnej. Dotyczy to przypadku, gdy nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązku polega wyłącznie na wykonaniu wiążącego polecenia.

Z jednej strony można więc wnioskować, że odpowiedzialność będzie raczej iluzoryczna lub wręcz żadna. Z drugiej jednak strony pozostaje możliwość dochodzenia takiej odpowiedzialności na zasadach ogólnych.

Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na kolejny „kwiatek” legislacyjny. Otóż w wersji grudniowej jest dodany przepis stanowiący, że członek rady nadzorczej spółki dominującej nie może ujawnić tajemnicy spółki zależnej. Dotyczy to także sytuacji po wygaśnięciu mandatu. Brak jest jednak analogicznego przepisu dotyczącego członków zarządu spółki dominującej oraz innych osób, które uzyskają dostęp do tajemnicy spółki zależnej.

Obawiam się więc, że ten brak będzie mógł być stosowany a contrario. Skoro ustawa wprowadza takie ograniczenie tylko w odniesieniu do członków rad nadzorczych, to znaczy, że nie obowiązuje innych osób, nieobjętych tym przepisem.

MD.: Czy nowe prawo holdingowe  przewiduje jakąś ochronę wspólników, akcjonariuszy mniejszościowych przed wiążącymi polecenia spółki dominującej?

KG.: Ochrona akcjonariuszy mniejszościowych w wersji grudniowej projektu jest nieco zwiększona. Poprzez np. wprowadzenie podwyższonych progów umożliwiających podjęcie przez walne zgromadzenie spółki zależnej uchwały o przystąpieniu do grupy spółek. Jednak akcjonariusz „wystarczająco” większościowy i tak będzie mógł przeforsować podjęcie takiej uchwały.

Akcjonariusz mniejszościowy będzie mógł także żądać odkupienia jego akcji przez spółkę dominującą na zasadach określonych w art. 417 § 1 oraz art. 4181 Ksh. Zakres stosowania tego przepisu został jednak ograniczony aż podwójnie. Z takim bowiem żądaniem akcjonariusze mniejszościowi będą mogli wystąpić wyłącznie wtedy, gdy spółka dominująca reprezentuje co najmniej 90% kapitału zakładowego spółki zależnej. Drugie ograniczenie polega na tym, że z takim żądaniem można wystąpić nie wcześniej, niż w ciągu trzech miesięcy od dnia ujawnienia w rejestrze uczestnictwa w grupie spółek. A ponadto można to zrobić tylko raz w roku obrotowym.

Kolejny przepis, wprowadzony – jak można przypuszczać – analogicznie do podobnego przepisu w ustawie o ofercie publicznej (o rewidencie do spraw szczególnych). Stanowi on, że akcjonariusz lub akcjonariusze spółki zależnej reprezentujący co najmniej 1/10 kapitału zakładowego lub 1/10 ogółu głosów na walnym zgromadzeniu mogą żądać wyznaczenia przez sąd rejestrowy firmy audytorskiej. Celem jest zbadanie rachunkowości oraz działalności grupy spółek. Obawiam się jednak, że będzie to ochrona czysto iluzoryczna.

Projekt w żaden sposób nie określa, jakie mogą być konsekwencje takiego badania. W szczególności, jakie może z niego odnieść korzyści akcjonariusz mniejszościowy. Ponadto projekt nie zawiera żadnego przepisu, który by zobowiązywał tę firmę audytorską do przedstawienia wyników badania akcjonariuszom mniejszościowym.

MD.: Tylko pytanie co z tego, że badanie zostanie przeprowadzone, skoro jego wynik będzie niedostępny dla najbardziej zainteresowanych?

KG.: Dokładnie. Z drugiej zaś strony przepis ten został sformułowany na tyle ogólnikowo, że może być łatwo nadużywany. Wynika to z tego, że zakres badania obejmuje nie tylko tę konkretną spółkę dominującą i tę konkretną spółkę zależną, lecz całą grupę kapitałową. Nawet wtedy, gdy jest bardzo rozbudowana. Wprowadzony więc został przepis, który może być bardzo uciążliwy dla wszystkich spółek należących do grupy kapitałowej. Natomiast nie wynikają z niego żadne konkretne korzyści dla akcjonariuszy mniejszościowych.

Niestety w przypadku konkretnych wiążących poleceń jest jeszcze gorzej. W praktyce bowiem akcjonariusz mniejszościowy spółki zależnej będzie mógł wystąpić z powództwem o naprawienie szkody przez spółkę dominującą. Jednak wyłącznie wtedy, gdy w wyniku wykonania wiążącego polecenia wartość akcji spółki zależnej jest obniżona. Są i tutaj wpisane są istotne ograniczenia.

Po pierwsze, będzie mógł to zrobić tylko wtedy, gdy spółka dominująca jest w stanie samodzielnie zmienić statut spółki spółki zależnej. Przy czym domniemywa się, że taka sytuacja występuje w przypadku, gdy spółka dominująca reprezentuje, bezpośrednio lub pośrednio, co najmniej 75% kapitału spółki zależnej.

Po drugie, będzie mógł to zrobić dopiero wtedy, gdy w ciągu roku z takim roszczeniem nie wystąpi spółka zależna. Akcjonariusz mniejszościowy jest w praktyce pozbawiony tej ochrony przed upływem danego roku. Co więcej, jeżeli spółka zależna wystąpi z takim roszczeniem, jednak tak źle skonstruowanym, że w efekcie przegra sprawę. Wtedy akcjonariusz spółki mniejszościowej nie będzie mógł zrealizować nawet tak okrojonej ochrony.

Można sobie łatwo wyobrazić sytuację, w której stopień dominacji będzie tak znaczny, że w praktyce spółka dominująca zmusi spółkę zależną do celowego działania. To działanie doprowadzi do przegrania sprawy o odszkodowanie. W takim przypadku wystąpi brak jakiejkolwiek ochrony akcjonariuszy mniejszościowych spółki zależnej.

MD.: Czy w nowym prawie holdingowym występują jakieś szczególne zagrożenia w przypadku ponadnarodowych grup kapitałowych?

KG.: Niestety tak. Wynika to z faktu, że spółka dominująca będzie miała pełny, bez żadnych ograniczeń, dostęp do ksiąg i dokumentów spółki zależnej. To obejmuje także nieograniczony dostęp do tajemnicy przedsiębiorstwa, danych kontrahentów, danych klientów oraz danych wrażliwych (osobowych).

Jeżeli spółka dominująca będzie spółką zagraniczną, to uzyska taki pełny dostęp do danych polskiej spółki zależnej. Jednak w przypadku przeciwnym trudno sobie wyobrazić, by polska spółka dominująca była w stanie wyegzekwować taki pełny dostęp do danych zagranicznej spółki zależnej.

Spółki zagraniczne nie podlegają bowiem prawu polskiemu. Czyli spółki zagraniczne będą mogły całkowicie wydrenować polskie spółki zależne. Jednak spółki zagraniczne będą miały zapewnioną ochronę przed takim drenażem dokonywanym przez spółki polskie.

MD.: Dziękuję Ci Krzysztof za wywiad i przekazanie moim Czytelnikom tylu cennych informacji o przebiegu prac nad Nowym Prawem Holdingowym!

Państwa natomiast zapraszam na platformę szkoleń VOD Prawo dla Zarządu, na której oprócz wszystkich ważnych tematów, które omawiam na przykładach i prostym językiem znajdziecie perełkę:

WSPARCIE PRZY ODWOŁANIU Z ZARZĄDU

To pakiet na wypadek sytuacji krytycznej, zadziała lepiej niż jakakolwiek „polisa”

Bezsprzecznie, członek zarządu może być odwołany w każdym czasie i to najczęściej bez podania przyczyny.

Wtedy oczywiście zaczynają pojawiać się pytania:

Czy na pewno premia zostanie mi wypłacona?

Kontrakt, umowa o pracę – kończy się, ile mam czasu, jakie mam prawa?

Mam umowę o zakazie konkurencji, ale czy na pewno spółka wypłaci ustalona kwotę?

Czy dostanę absolutorium?

Ten pakiet jest przede wszystkim po to, aby zabezpieczyć Cię na wypadek, gdy w momencie odwołania, albo chęci złożenia rezygnacji potrzebować będziesz natychmiastowej pomocy i rady.

Co zyskach dzięki pakietowi Wsparcie prawne przy odwołaniu z zarządu?

Priorytetowo zajmę się Twoją sprawą.

Ty, przekazujesz tylko informację, że właśnie potrzebujesz pomocy.

A ja przeanalizuję Twoją sytuację, dokumenty i powiem Ci czy i jakie masz możliwości, ograniczenia oraz zarekomenduję rozwiązanie.

Nasza reakcja nastąpi do 4 godzin od odebrania od Ciebie informacji, że potrzebujesz pomocy prawnej.

Krótko mówiąc:

CIESZ SIĘ WSPARCIEM NA WYPADEK ODWOŁANIA/REZYGNACJI

Kto rządzi w spółkach? 

Powszechnie uważa się, że zarząd rządzi, rada nadzorcza nadzoruje, a wspólnicy/akcjonariusze inwestują? 

Oj nie w każdej spółce. Setki przykładów z praktyki dowodzi, że bardzo często zarząd podpisuje, rada nadzorcza/wspólnicy/akcjonariusze decydują.

Zbliżają się poważne zmiany dotyczące prawa holdingowego
– musisz o nich wiedzieć.

Choć odruchowo i naturalnie wzbudza Twoje oburzenie to, że zarząd wykonuje polecenia właścicieli, to nie raz ani dwa słyszałeś, że niektórzy mają tak:

„poręczycie ten kredyt matuli [spółce matce]”

„słuchaj [do prezesa zarządu] przyjdzie do Ciebie na rozmowę Jan Kowalski – zatrudnisz go na doradcę zarządu”

„a co do umowy z dystrybutorem XYX, to wiecie [do zarządu] mamy dług wdzięczności, dajcie im godny rabat”.

Niby wiesz, że tak nie można. Wszak ustawodawca w Kodeksie spółek handlowych wprost wyłączył możliwość wydawania Zarządowi wiążących poleceń. 

Dotyczy to zarówno spółki z ograniczoną odpowiedzialnością:

Rada nadzorcza nie ma prawa wydawania zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. (art. 219 § 2 Kodeksu spółek handlowych),

jak i spółki akcyjnej:

Walne zgromadzenie i rada nadzorcza nie mogą wydawać zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. (art. 375 1 Kodeksu spółek handlowych).

Odpowiedzialność za wykonywanie wiążących poleceń

Wykonywanie poleceń wydanych przez rady nadzorcze, wspólników, akcjonariuszy nie zwalnia członków zarządu z odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Decyzje które wykonane „pod dyktando” innych, okazały się niekorzystane dla spółki. 

Na szczęście zbliża się poważna zmiana przepisów w zakresie prawa spółek holdingowych.

Wiazace polecenia spolki dominujacej - Monika Drab-Grotowska

UWAGA – nadchodzi jednak nowy porządek prawny

Jest projekt nowelizacji Kodeksu spółek handlowych, w którym zostały uregulowane wiążące polecenia dla zarządów. Będą one dotyczyły relacji spółek działających w tzw. grupie spółek, o której pewnie napiszę jeszcze nie raz. 

Na potrzeby tej publikacji opowiem o pewnej zmianie, która może mieć wpływ na decyzję o objęciu funkcji członka zarządu w danej spółce.

Wiążące polecenia spółki dominującej
w grupie spółek

Otóż, spółka dominująca będzie mogła wydać spółce zależnej należącej do grupy spółek wiążące polecenie dotyczące prowadzenia spraw spółki.

Takie wiążące polecenie będzie musiało mieć formę pisemną i wskazywać interes grupy spółek, a także spodziewane korzyści lub szkody spółki zależnej będące następstwem wykonania polecenia spółki dominującej.

Jednak to nie wszystko!

Wiążące polecenie będzie musiało też wskazywać przewidywany sposób i czas naprawienia szkody spółce zależnej, poniesionej w wyniku stosowania się do polecenia spółki dominującej!

Odmowa wykonania wiążącego polecenia

Wiążące polecenia jak wiemy mogą być różne, wśród nich są i takie, które dotyczą np. zadłużenia spółki.

Spółka zależna należąca do grupy spółek, będzie mogła odmówić wykonania wiążącego polecenia, jeżeli wykonanie polecenia doprowadziłoby do niewypłacalności tej spółki albo do zagrożenia niewypłacalnością. 

Natomiast jednoosobowa spółka zależna będzie mogła odmówić wykonania wiążącego polecenia tylko w przypadku, gdy wykonanie polecenia doprowadziłoby do niewypłacalności tej spółki albo do zagrożenia niewypłacalnością.

Zatem, jeśli jesteś w zarządzie spółki zależnej jednoosobowej to musisz mieć konkretną wiedzę na temat przesłanek do niewypłacalności spółki.

Możesz szybko i prosto nauczyć się jak ocenić czy spółka którą zarządzasz czy zarządzać będziesz wejdzie w stan niewypłacalności – wystarczy, że zapoznasz się z moim szkoleniem VOD na Prawo dla zarządu.

Jeśli natomiast będziesz w zarządzie spółki należącej do grupy spółek ale innej niż jednoosobowa, to odmowa wykonania wiążącego polecenia, będzie mogła nastąpić jeżeli wystąpi uzasadniona obawa, że będzie ono sprzeczne z interesem tej spółki i wyrządzi jej szkodę, która nie będzie naprawiona przez spółkę dominującą lub inną spółkę zależną należącą do grupy spółek, w okresie najbliższych dwóch lat licząc od dnia, w którym nastąpi zdarzenie wyrządzające szkodę. 

Zwolnienie z odpowiedzialności za szkody

Warto będzie przy tej okazji przejrzeć umowy i statuty spółek i przemyśleć, czy nie wprowadzić surowszych wymogów odmowy wykonania wiążącego polecenia. 

Dużą rolę odegra też biuro zarządu, bo pojawią się obowiązki do tworzenia obligatoryjnych uchwał.  Odmowa wykonania wiążącego polecenia wymagać będzie uprzedniej uchwały zarządu spółki zależnej wraz z uzasadnieniem.

I teraz hit!

Za szkodę wyrządzoną wykonaniem wiążącego polecenia, członek zarządu i też rady nadzorczej spółki zależnej nie będzie ponosił odpowiedzialności na podstawie słynnych przepisów art. 293 (dot. sp. z o. o. ) i art. 483 (dot. spółki akcyjnej).

O tym rodzaju odpowiedzialności mówię na moich szkoleniach VOD – koniecznie zapoznaj się z nim tutaj>>

Kto zatem i na jakich zasadach odpowie jeżeli wykonanie wiążącego polecenia przez zarząd spółki zależnej doprowadzi do strat, niewypłacalności i innych problemów spółki zależnej?

Przyjdź, dowiedz się i zarządzaj spółką bez ryzyka! Więcej szczegółów w tym miejscu>>

Z  moich szkoleń VOD dowiesz się co zrobić, aby skutecznie zabezpieczyć swoją pozycję w zarządzie.

Za co odpowiada zarząd? Praktyka dziś pokazuje, że nieznajomość sposobów zabezpieczeń przyczynia się do kłopotów prawnych i finansowych członków zarządu.

Pozew na 300 mln przeciwko członkom zarządu? Wydaje się kosmiczny. 

Możliwy?

Oczywiście. 

Niewielu z nas, członków zarządu, grozi pozew na tak duże pieniądze bo niewielu z nas zarządza tak dużymi spółkami, ale każdy z nas może być pozwany o odszkodowanie w wysokości stu, dwustu tysięcy, czy kilku milionów. 

Dlaczego?

Bo odpowiadasz własnym majątkiem za każdą swoją decyzję w zarządzie. 

Odpowiedzialność za decyzje
członków zarządu

Nie pomoże tłumaczenie: 

    • mam umowę o pracę, więc odpowiadam do 3 miesięcznego wynagrodzenia

albo 

    • mam „świetną” polisę D&O więc nic mi nie grozi

albo 

    • rada nadzorcza „klepnęła” nasze decyzje więc jesteśmy chronieni.

itp. itd. 

Sąd Najwyższy już w roku 2003 potwierdził, że:

Zatrudnienie członka zarządu na podstawie umowy o pracę nie ogranicza jego odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną spółce przez sprzeczną z prawem działalność jeżeli wiąże się ona z zarządzaniem. (tak: Wyrok SN z dnia 17 grudnia 2003 r., IV CK 305/02).

A w roku 2014 stało się jasne, że:

Przy podejmowaniu decyzji dotyczących prowadzenia spraw spółki członek zarządu powinien się kierować wyłącznie jej interesem, a zawinione działania dokonane z przekroczeniem granic ryzyka gospodarczego są sprzeczne z interesem spółki i jako naruszające ogólny nakaz prowadzenia spraw spółki uzasadniają odpowiedzialność za działanie na szkodę. (tak:Wyrok SN z dnia 24 lipca 2014 r., II CSK 627/13).

 

Za co odpowiada zarząd?

Zatem, krótka odpowiedź na pytanie: Za co odpowiada zarząd? Brzmi:

Za wszystko.

I w zasadzie na tym mogłabym zakończyć tą publikację.

Odpowiedzialność członka zarządu to nie teoria, to nie kwestia doktryny, prawników, to Twoja kwestia. 

Musisz się chronić i zabezpieczać, bo pełnienie funkcji członka zarządu to nie tylko prestiż, ale także ogromna odpowiedzialność. Jest ona o tyle szczególna, że członkowie zarządu odpowiadają prywatnym majątkiem za decyzje w zarządzie.

Praktyka dziś pokazuje, że nieznajomość sposobów zabezpieczeń przyczynia się do kłopotów prawnych i finansowych członków zarządu. 

Moja propozycja dla członków zarządu 

Powiem Ci co zrobić, aby skutecznie zabezpieczyć swoją pozycję w zarządzie. Zdradzę Ci sposoby na zmniejszenie ryzyka odpowiedzialności członków zarządów.

Przeprowadzę członków zarządów przez najważniejsze dla nich zagadnienia prawne. Nauczę jak zarządzać spółką nie narażając rodziny i majątku! 

Nabędziesz kompetencje jak się chronić przed odpowiedzialnością, aby kadencja była skuteczna i bezpieczna.

Podczas szkolenia przedstawię Ci też nadchodzącą nowelizację k.s.h, która wymusi zmianę sposobu zarządzania spółkami przez zarządy! 

Ramowy Program Szkolenia:

  1. Co czeka członków zarządu w roku 2021? Poznaj nowelizację, która wymusi na Tobie zmianę sposobu zarządzania spółką.
  2. Kogo członek zarządu powinien obawiać się najbardziej? To nie rada nadzorcza, ani akcjonariusze, ani wspólnicy. Dowiesz się, jak zadbać o własne interesy.
  3. Za co odpowiada zarząd? Poznasz pewien schemat, który wpłynie na każdy Twój podpis.
  4. Umowy dla członków zarządu oraz zakazy konkurencji. Nauczysz się optymalizować swoje zatrudnienie.
  5. Prezes zarządu w spółce kapitałowej. Dowiesz się, co realnie daje taka funkcja.
  6. Posiedzenia zarządu stacjonarne i online. Zwoływanie, zawiadamianie, głosowanie, dokumentowanie.
  7. Regulamin zarządu kodeksem drogowym dla członków zarządu. Dowiesz się jakie zapisy mogą Cię uratować a jakie pogrążyć.
  8. Vademacum umów handlowych dla członków zarządu. Poznasz sposoby, wzory klauzul w umowach handlowych, które zabezpieczają zarząd i spółkę.
  9. Prawo pracy dla zarządu czyli wszystko co musisz wiedzieć o prawie pracy, aby skutecznie nałożyć cele na swoich pracowników.
  10. Jak chronić tajemnicę przedsiębiorstwa spółki. Nauczysz się skutecznie chronić bazy klientów, dane, kody i inne ważne dla firmy informacje.
  11. Rezygnacja z pełnienia funkcji członka zarządu. Nauczysz się jak ją zredagować, aby nie groziło Ci odszkodowanie na rzecz spółki.
  12. Absolutorium członka zarządu. Poznasz wszystkie fakty i mity.
  13. Zarząd a inne organy w spółce
    • Kontrola akcjonariuszy/wspólników? 
    • Wiążące polecenia nadchodzą? Poznasz projekt pewnej, ważnej nowelizacji.
  1. Ochrona prywatnego majątku członków zarządu
    • Kiedy majątek członka zarządu jest zagrożony?
    • Praktyczne i skuteczne sposoby ochrony majątku prywatnego członka zarządu
    • Dowiesz się jak zabezpieczyć się przed odpowiedzialności odszkodowawczą, karną i karno-skarbową.
    • Nauczysz się oceniać, czy spółka spełnia przesłanki do złożenia wniosku o upadłość, restrukturyzację.
  1. Odpowiedzialność członków zarządu w spółce zależnej i spółce dominującej.
    • Prezentacja nowelizacji kodeksu spółek handlowych w zakresie grupy spółek.
    • Działanie na szkodę spółki ale w interesie grupy.
    • Odpowiedzialność za działanie na szkodę spółki zależnej.
    • Odpowiedzialność spółki dominującej wobec spółki zależnej.
    • Wiążące polecenia dla zarządów spółek zależnych.
    • Jak bronić się przed odpowiedzialnością w grupie kapitałowej?
  1. Wyłączenie odpowiedzialności członków zarządu. Poznasz mechanizmy chroniące zarządy. 
  2. Konsultacje indywidualne. 

Bilety można nabyć w linku poniżej:

https://szkolenie.prawodlazarzadu.pl/odp-zarzadu

To będzie prawdziwa bomba merytoryczna.

Jak widać doniesienia o 300 mln odszkodowaniach bezpośrednio od członków zarządów są rzeczywistością i trzeba się należycie zabezpieczyć, aby nie być w gronie tych, którzy za decyzje będą odpowiadać własnym majątkiem.

I właśnie tego między innymi nauczę członków zarządu na szkoleniu 27 stycznia. 

Nie może Cię nie być!